Lista aktualności Lista aktualności

Mateusz. Leśny mistrz narciarstwa biegowego

Dziś przedstawiamy Wam wyjątkową postać.

Moim rozmówcą jest Mateusz Mandziuk.

Leśnik, na co dzień pracujący w Nadleśnictwie Tomaszów jako Specjalista Służby Leśnej ds. użytkowania lasu. Mateusz jest utytułowanym sportowcem uprawiającym między innymi narciarstwo biegowe, i właśnie w tej dyscyplinie jest wielokrotnym mistrzem Polski wśród leśników i pracowników Lasów Państwowych. Ostatnio został mistrzem Polski w kategorii M30 podczas „Leśnej 12-stki”, Mistrzostw Polski Amatorów Polskiego Związku Narciarskiego w Biegach Narciarskich. Wspaniały i uczynny kolega w pracy, a jednocześnie nagradzany i utalentowany sportowiec. Specjalnie Dla Was opowiedział o swojej pasji.

 

Powiedz mi dlaczego spośród tylu dyscyplin sportowych akurat upodobałeś sobie narciarstwo biegowe? Czego ta dyscyplina wymaga od człowieka ją trenującego? Kształtuje tylko sferę fizyczną, czy może też ma wpływ na psychikę, charakter?

Sport był częścią mojego życia od dziecka. Już w najmłodszych latach uwielbiałem różnego rodzaju ruch na świeżym powietrzu. Moją ulubioną aktywnością jest jazda na nartach biegowych oraz w lecie na nartorolkach. Jednak nie ograniczam się tylko do tego. Startuje również w biegach terenowych, gram w tenisa, siatkówkę, pływam, a także jeżdżę na rowerze. Jednak na szczycie moich aktywności pozostają narty, łączą one zarówno wytrzymałość, kondycję, siłę oraz technikę, a osiągane prędkości i rywalizacja z innymi podnosi poziom adrenaliny i wydzielanie endorfin.

W celu osiągnięcia jakichkolwiek sukcesów w sportach indywidualnych niezbędne są pokłady upartości i wytrwałości. Nie da się po kilku treningach stanąć i wygrać zawodów. Codziennie treningi kształtują sferę fizyczną, ale i psychiczną. Niesprzyjające warunki pogodowe, opady deszczu, wiatr, późna pora lub natłok innych obowiązków potrafią zniechęcić do wyjścia z domu. Sztuką jest wypracowanie charakteru na tyle mocnego, żeby „zawsze się chciało wyjść na trening”.

 

Opowiedz, jak się zaczęła Twoja przygoda z narciarstwem biegowym. Kiedy i w jaki sposób zaczynałeś? Długo już ją uprawiasz?

Zacząłem w wieku ośmiu lat na lekcjach WF w szkole podstawowej w Łosińcu. Mieliśmy kilka zestawów nart i ćwiczyliśmy całą klasą. W ówczesnym czasie w Tomaszowie Lubelskim organizowane były zawody narciarskie, na które zawoził mnie tato. Po pewnym czasie wstąpiłem do miejscowego klubu narciarskiego, co pozwoliło mi startować i rywalizować z rówieśnikami z całego kraju. Można powiedzieć, że jeżdżę już dwadzieścia pięć lat z małymi przerwami, na przykład na studia.

fot. prywatne archiwum Mateusza Mandziuka

Jak wyglądało Twoje przygotowanie do „Leśnej 12-stki”? Jak wygląda trening do tego typu zawodów? Kiedy trzeba zacząć? Co wtedy trenujesz? Jak dużo, ile razy, powiedzmy, w tygodniu? Czy ćwiczysz tylko z nartami, czy może w jakiś inny jeszcze sposób? W jaki sposób udaje Ci się pogodzić przygotowania z życiem prywatnym?

Leśna 12-stka to jedna z wielu imprez narciarskich w moim kalendarzu, nie przygotowywałem się stricte do tych zawodów, były one raczej formą przetarcia przed głównymi zawodami sezonu tj. Biegiem Piastów. Niemniej pojechałem na nią bardzo dobrze przygotowany. Kiedy zacząć trenować? Odpowiedź na to pytanie może zabrzmi dziwnie. Ja trenuję przez cały rok, zmieniając jedynie objętości i formę treningu. W trakcie sezonu startowego na nartach ćwiczę głównie szybkość i wytrzymałość szybkościową, natomiast po sezonie startowym następuje tzw. roztrenowanie , czyli długie rozbiegania, jazdy rowerem lub gry w tenisa w fazie przemian tlenowych. W 2023 roku wykonałem ponad 300 treningów pokonując na nich dystans powyżej 3200 km, trenując średnio 4-5 razy w tygodniu.

Pogodzenie życia prywatnego z hobby jest jak najbardziej możliwe, zależy to wszystko od organizacji dnia. Rodzina jest i zawsze będzie stała na pierwszym miejscu. Moje treningi odbywają się w zdecydowanej większości, gdy moje 3 córeczki już śpią w łóżkach. Zakładam wtedy koszulkę odblaskową, latarkę czołową i wychodzę z domu.

 

 

Ciekawy jestem, czy masz w Tomaszowie dobrą bazę dla swoich treningów. Jak oceniasz Roztocze pod tym względem? Czy jest tu gdzie trenować? Masz może swoje ulubione miejsca i trasy?

Tomaszów Lubelski jest świetnym miejscem do uprawiania aktywności fizycznych. Lasy uroczyska Siwa Dolina, po których przebiegają trasy narciarskie, są trudne i bardzo zróżnicowane wysokościowo. Pozwala to na różnego rodzaju treningi biegowe, narciarskie i nartorolkowe. W tych lasach wykonuję zdecydowaną większość swoich treningów. Moją ulubioną trasą jest 5km pętla biegowa, która kilkukrotnie przecina wąwóz Siwej Doliny przez co jest bardzo pofałdowana i wymagająca.

fot. prywatne archiwum Mateusza Mandziuka

Ostatnia edycja „Leśnie 12-stki” to nie jest Twój jedyny sukces. Pochwalisz się swoimi poprzednimi sukcesami?

Moim głównym celem jest zdobycie Mistrzostwa Polski Leśników i Pracowników Lasów Państwowych w narciarstwie biegowym. Udało mi się zdobyć te tytuły już kilkukrotnie. Staram się regularnie startować również w zawodach narciarskich w całej Polsce. Mam swoim koncie 6 miejsce w kategorii wiekowej Mistrzostw Europy Leśników w biathlonie, wygrane zawody MP Masters na nartorolkach w kategorii wiekowej, a także wiele miejsc w czołówce w największych zawodach narciarskich w Polsce.

 

Rozumiem że zima bardzo aktywny okres dla narciarza biegowego.  Zapewne trudno Cię złapać w zimowy weekend w domu? Często jeździsz zimą na zawody?

Poza kilkoma zimowymi weekendami w górach, które są obowiązkowym punktem w moim kalendarzu startowym, biorę regularnie udział w Tomaszowie Lubelskim. Nie zawsze udaje się pojechać na zawody, które oddalone są o 500 km.

 

Sezon wciąż trwa, pomimo aktualnie dość wiosennej aury. Powiedz mi jakie masz jeszcze plany w tym sezonie?

Głównym moim celem sezonu są Mistrzostwa Polski Leśników i Pracowników Lasów Państwowych rozgrywane podczas Biegu Piastów 3 marca 2024 w Jakuszycach. Chociaż aura do jeżdżenia na nartach nie sprzyja, to nie załamuję rąk i trenuję biegowo oraz na nartorolkach.

 

Czego byś sobie życzył? Może są jakieś wymarzone zawody w których chciałbyś odnieść sukces, jakaś kategoria w której chciałbyś być pierwszy? Co mogłoby być najlepszym ukoronowaniem marzeń narciarza biegowego?

Chciałbym móc reprezentować Polskich Leśników podczas kolejnych edycji Mistrzostw Europy Leśników w Biathlonie oraz powalczyć tam o jak najwyższe miejsca. Największym moim życzeniem jako narciarza biegowego jest możliwość realizowania swojej pasji przez kolejne lata.

 

I tego Ci wszyscy życzymy – sukcesu na nadchodzących Mistrzostwach Polski Leśników i udanych występów na Mistrzostwach Europy. Darz Bór!

 

Rozmawiał: Karol Jańczuk